Aranżacja klasy i szkoły

Dzieci i nauczyciele nie lewitują wśród wytycznych, tylko chodzą po korytarzach o określonej szerokości, przebywają w klasie o konkretnych wymiarach, a podczas krótkiej przerwy mają do dyspozycji x toalet. W sali lekcyjnej 8 na 8 metrów nie da się zachować wymaganego dystansu społecznego przy zachowaniu pełnej liczebności klasy.

Papier przyjmie wszystko. Dzieci i przestrzeń – nie. Dlatego powrót do szkoły wymaga pogłębionego spojrzenia także na szkolną przestrzeń.

Jak zmienić aranżację klas, i samego budynku szkoły, żeby jak najwięcej dzieci mogło bezpiecznie wrócić do szkoły?

W ławce

W klasie uczniowie powinni siedzieć pojedynczo. Ławki muszą stać w odległości zapewniającej – w zależności od kraju – od 1m do 2m dystansu między nimi.

Włoskie Ministerstwo Edukacji zamówiło 1,5 miliona jednoosobowych ławek. Ich dostawa do placówek oświatowych ma zakończyć się w pierwszym tygodniu września. Resort podkreślił, że dostawa nowych ławek jest konieczna dla racjonalnego wykorzystania przestrzeni.

Sugestie dotyczące urządzenia klas w dobie pandemii opracowują eksperci. Ich zdaniem jednoosobowe ławki o rozmiarach 70 na 50 centymetrów to najlepsze rozwiązanie. Szerokość przejścia między ławkami powinna wynosić 60 centymetrów, dzięki czemu uczniowie będą siedzieć metr od siebie.

W optymalnym wykorzystaniu przestrzeni pomocne okazują się meble na kółkach (szafki, regały, tablice prezentacyjne). Ich mobilność ułatwia przystosowanie klasy do aktualnych wymogów. Niższe szafki mogą posłużyć jako separatory między grupami ławek. A jak tylko zagrożenie epidemiologiczne minie – mogą szybko wrócić na swoje miejsce pod ścianą.

Jeśli sala jest zbyt mała, żeby pomieścić w ten sposób całą klasę, dzieli się ja na 2 grupy. A następnie rozpoczyna poszukiwanie alternatywnych przestrzeni, także w plenerze.

Na korytarzu i w łazience

W częściach wspólnych najważniejsze są 2 cele:

1. zachować dystans, unikać w miarę możliwości mieszania się zbyt dużych grup;

2. zminimalizować potrzebę dotykania tych punktów w częściach wspólnych, które zbierają najwięcej odcisków palców (klamki, poręcze, włączniki światła, etc.).

Co można zrobić, aby je osiągnąć? Przede wszystkim: instaluje się stacje do dezynfekcji rąk i dodatkowe umywalki w łazience (czasami także stacje do mycia rąk – na zewnątrz, np. przy boisku).

„Szkoła otwartych drzwi” to pomysł, który zaleca pozostawianie (na stałe) otwartych na oścież drzwi. W ten sposób minimalizujemy dotykanie klamek, na których każda kolejna osoba zostawia swoje bakterie i ewentualne wirusy (ważne szczególnie przy wejściu do ogólnego pomieszczenia łazienki). Oczywiście poszczególne kabiny pozostają zamykane – warto jednak przyjrzeć się, czy nie dałoby się ich przeprojektować tak, żeby uniknąć dotykania uchwytów. To może być świetne zadania do przemyślenia wspólnie z dziećmi – zaangażowanie ich w tworzenie nowej szkolnej przestrzeni jest kluczowe dla procesu zrozumienia nowych zasad i przestrzegania ich (to jeden z moich ulubionych wątków – napiszę o tym więcej).

Jeśli w szkolnej łazience potrzebna jest nowa armatura, warto wybrać bezdotykową (z czujnikiem). Podobnie jeśli szkoła kupuje nowe kosze na śmieci w wersji zamykanej.

Jeśli można rozdzielić szkolne szafki: zamiast skupiać je w jednym miejscu, lepiej rozlokować w różnych punktach szkoły. To zapobiega mieszaniu się różnych grup.

Korytarze są podzielone na strefy (podczas przerwy każda grupa ma swoją), a na wspólnych odcinkach wytycza się ruch jednokierunkowy.

Jeśli w szkole są automaty sprzedażowe – zostają tymczasowo usunięte.

W bańce

„Bubbles” (bańki, kapsuły) to koncepcja, która zakłada, że ograniczona liczebnie grupa uczniów pozostaje w tym samym składzie przez cały dzień w szkole. Nie tylko podczas lekcji, ale także w czasie przerw i obiadów. Każdą grupą powinien opiekować się tylko jeden nauczyciel, który nie ma kontaktu z innymi grupami. Niezbędne jest ograniczenie do minimum kontaktów uczniów jednej grupy z uczniami z pozostałych grup.

Wydaje się łatwiejsza do zrealizowania w przypadku młodszych dzieci. W przypadku starszych przeszkodą może być podział na przedmioty realizowane w różnych pracowniach.

Pamiętajmy, że po szkole też toczy się życie społeczne i towarzyskie, więc nie należy oczekiwać, że bańka będzie 100% „sterylna”. Obecna sytuacja ma jednak to do siebie, że idealnych rozwiązań na razie po prostu nie ma. Liczy się każdy krok, który obniża ryzyko.

Na stołówce

Kolejnym wyzwaniem są szkolne stołówki. Niektóre kraje w ogóle wyłączają je z dotychczasowej funkcji (bywa, że są przekształcane w miejsce do prowadzenia zajęć). W innych – stołówka działa, tyle, że nie w formie bufetu. Jedzenie podaje się w pojedynczych porcjach, na osobnych tacach, z jednorazowymi talerzami, kubkami i sztućcami. Klasy przychodzą na raty, a pomiędzy nimi stoły i oparcia krzeseł są dezynfekowane, a pomieszczenie – wietrzone.

Pracownicy kuchni powinni mieć oddalone od siebie stanowiska pracy, a także zapewnione środki ochrony osobistej.

Rozważa się też wariant „obiad w klasie” – tylko, w jaki sposób je tam dostarczyć (w szkołach bez windy)? A może kto nie musi, ten najlepiej niech w ogóle nie je obiadu na stołówce? A może dzieci powinny przynosić własne sztućce? Dużo znaków zapytania… Szukając na nie odpowiedzi trzeba dodatkowo pamiętać, że nadal w wielu przypadkach obiad w szkole to jedyny dostępny ciepły posiłek dla dziecka.

Wokół szkoły

Myśląc o szkole warto też… wyjść ze szkoły i przyjrzeć się jej bezpośredniemu otoczeniu. Przykładowo: kwestie transportu.
Od wydolności komunikacji zbiorowej w danej miejscowości zależy, czy uczniowie przy niej pozostaną, czy raczej będą teraz podwożeni przez rodziców samochodami. Czy wokół szkoły jest wystarczająco dużo miejsca na parking? Czy wzmożony ruch nie zablokuje osiedla, wywołując tym samym lokalne konflikty? Przy dobrej pogodzie warto też zachęcać do rowerów czy hulajnóg. Czy szkoła dysponuje stojakami? Albo innym miejscem do bezpiecznego przechowywania sprzętu w trakcie dnia?

Tego typu pytania pokazują, jak skomplikowanym zagadnieniem jest planowanie powrotu do szkoły. Trudno oczekiwać od pojedynczych osób, że będą w stanie samodzielnie przemyśleć, zaplanować i wdrożyć wszystkie jego aspekty.

To proces, który wymaga współpracy i konsultacji ze specjalistami w swoich dziedzinach: epidemiologami, ale też: architektami, projektantami, czy nawet urbanistami.

Źródła:
Włochy: Rząd chce by w związku z pandemią szkoły zatrudniły dodatkowo 50 tys. nauczycieli i innych pracowników oświaty
Italy plans to buy three million school desks
Włoski sposób na koronawirusa. Od września jednoosobowe ławki w szkołach
Coronavirus: Can primary schools adapt to a post-lockdown world?
When Schools Reopened in Germany, ‘We Swallowed Our Misgivings’
When Covid Subsided, Israel Reopened Its Schools. It Didn’t Go Well.
After Reopening Schools, Israel Orders Them To Shut If COVID-19 Cases Are Discovered
A large COVID-19 outbreak in a high school 10 days after schools’ reopening, Israel, May 2020
What the U.S. Can Learn From Other Countries About Reopening Schools in a Coronavirus Pandemic
School openings across globe suggest ways to keep coronavirus at bay, despite outbreaks
Covid-19 may spread more easily among children than thought, report warns



Dodaj komentarz